Blog

Zoja Upojna

zojaupojnautograf

Zoja Upojna, a właściwie Zoja Maria De Luca (ur. 1884) – angielska pisarka o włoskim pochodzeniu.

Zoja urodziła się w Londynie. Jest jedyną córką włoskiego wytwórcy nierdzewnych kociołków, Bonifacio De Luca pochodzącego z Lombardii oraz nauczycielki smokologii – Agrypiny De Luca, która była angielką pochodzącą z południowej Walii.

Jako dziecko uczęszczała do Hogwartu (w tym samym czasie co Albus Dumbledore). Już w czasie nauki przejawiała zdolności pisarskie, tworząc eseje i teksty na temat sztuki średniowiecznych goblinów. W wieku 13 lat napisała swoje pierwsze kilkustronicowe opowiadanie. Krótko po ukończeniu nauki, rozpoczęła staż w brytyjskim wydaniu tygodnika „Czarownica”, pod okiem ówczesnego redaktora naczelnego – Tobiasa Misslethorpe’a.

„Jak na stażystkę przystało, zajmowała się przede wszystkim redagowaniem tekstów trafiających do przyszłych numerów Czarownicy. Była w tym niezła. Jednak pamiętam jak dziś, kiedy przekazałem jej do poprawki felieton o fryzjerze popularnym wśród wiedźm z Salem, a przez przypadek, z powrotem otrzymałem opowiadanie miłosne. Z fryzjerem w roli głównej.”
Tobias Misslethorpe, „Popularne pisarki, które namieszały w XX wieku”, str. 78, 1987 r.

I to właśnie on dał Zoi możliwość rozwinięcia artystycznych skrzydeł. Zaproponował jej niewielką rubrykę w swoim czasopiśmie, w której pisała krótkie opowiadania w odcinkach, zwykle o tematyce miłosnej. To wówczas wtedy przyjęła pseudonim Zoja Upojna.

Pozytywny odzew ze strony czytelniczek „Czarownicy” przerósł oczekiwania młodziutkiej pisarki i samego redaktora naczelnego. Rosnąca popularność opowiadań zmusiła go do zwiększenia udziału Zoi w piśmie i z niewielkiej rubryczki zrobiła się podwójna rozkładówka. Jednak prawdziwy sukces i  sława dopiero na nią czekały. W roku 1910, za namową swojej dobrej koleżanki – Hildegardy van der Smith- dwudziestosześcioletnia Zoja postanowiła wydać swoją pierwszą, samodzielną powieść zatytułowaną „Ognisty flirt w rezerwacie smoków”, nie rezygnując przy tym z rozpoznawalnego już pseudonimu.  Debiutancka książka dotarła do pierwszego miejsca listy bestsellerów Proroka Codziennego i utrzymywała się tam przez kolejne 12 tygodni.

„Realizm z jakim przedstawiłam losy Luizy i Apolinarego, zawdzięczam przede wszystkim mojej mamie, która studiowała naukę o smokach. To od niej czerpałam wszystkie szczegóły na ich temat i mogłam o wiele lepiej wczuć się w klimat powieści. Z kolei, dzięki włoskim korzeniom, które odziedziczyłam po tacie, dodałam pikanterii”
Zoja Upojna, Tygodnik „Czarownica”, str. 6, 1911r.

Jak to zawsze bywa, kiedy ktoś znajduje się na świeczniku, obok zachwytów tysięcy nastolatek i gospodyń domowych, jawiły się także niezbyt przychylne, a nawet obraźliwe komentarze, co ciekawe pochodzące głównie od koleżanek i kolegów z branży.

„Co za szmira. Kto to czyta?”
Gerda Curd, autorka m.in książki pt. „Zaczaruj swój ser”

„Żadna szanująca się czarownica nigdy nie wzięłaby do ręki tej szkarady”
Irsis Pius, autorka m.in ksiązki pt. „Czarodzieje są z Neptuna, czarownice są z Saturna”

„Czytałem i omal nie umarłem. Wywar żywej śmierci, w porównaniu do tego, to nic.”
Barret Fay

Do tej pory Zoja Upojna wydała piętnaście powieści z których każda dotarła do pierwszego miejsca listy bestsellerów Proroka Codziennego, ale żadna nie utrzymała się już na niej dłużej niż „Ognisty flirt w rezerwacie smoków”. W 1974 roku została laureatką Orderu Merlina Trzeciej Klasy przyznanego za całokształt twórczości.  Obecnie Zoja Upojna nie jest aktywna zawodowo.